Znów... znów zaczynam pisać nie wiedząc do końca jak, czym miałbym zapełnić to miejsce. To chyba bardzo, bardzo niedobra oznaka. Zacznijmy od choróbska. Tak, dorwało mnie, punktualnie jak zwykle. Nie mam pojęcia jak to się dzieje, ale choruję co drugi rok. Czwarta klasa - choroba, piąta - brak, szósta - choroba, pierwsza gimnazjum - brak. I tak aż po dziś dzień. Najpewniej zadziałał cały dzień tylko w koszulce, plus wieczorna jazda skuterem, również w rzeczonej koszulce. Co to może kogo obchodzić? Nie mam pojęcia, piszę chyba tylko w formie przestrogi. Dziś od rana ledwo mogę mówić, nie bardzo pamiętam co się działo w szkole, ale nie narzekam. Od drugiej siedzę w domu, obżeram się i kaszlę. I myślę, jak ratować podupadającą już formę piszeniową? (nie mówcie, że nie wiecie o co chodzi) Zresztą nie tylko piszeniową. Lecę na łeb, na szyję pod każdym względem. Chcę jeść i spać. Nic więcej. No, może jeszcze parę rozdziałów "Potopu" ujdzie w tłoku. Klasa maturalna, nawet na moim profilu, potrafi dobić. I przydeptać. I napluć. Tak więc leżę sobie i nawet kwiknąć nie mogę, z powodu rozharatanego gardła. Ale nie smućcie się! Uśmiechy na buziach poproszę!
Od kilku dni nosiłem się z tym podłym zamiarem i chyba właśnie przyszedł czas. Pora na najbardziej ograny i najniesmaczniejszy chwyt. Dziś usłyszałem, że Talar napisał bonusowe wypracowanie lepiej niż ja, więc idę na całość.
Portrety. (Nie)stosowne uwagi o dowolnie wybranych, stosownych ludziach. Pan Termometr pokazuje 37,7, więc wszystkie wąty i pretensje proszę zgłaszać do chorego adama. Zdrowy nie ponosi odpowiedzialności.
Kolejność i skład losowy.
Bush - trochę hejter, trochę dyskutant, militaria, hejwi metul, LoL, Monika, Sindbad(ass), szlugi, jedno piwo na godzinę, suchary i nigga, nigger, the niggest humor. Nawet nie pamiętam jak, kiedy i po co się poznaliśmy. Ale w sumie warto było.
skoro Bush, no to i Monika (perwie/Pervie, czy też autor alikwy, nie wiem jak jeszcze). Uberszczery i uberobszerny blog, biologiczny fetysz, znana indywidualność, krzywe zdjencia pół na pół z udanymi, włosy, glany, nigdy nie przeklina, czyta mojego bloga, więc nie będę pisał za dużo, bo się trochu boję jak tak nieruchomo patrzy.
Sawcio - śpiewanie, skutery, gimnazjalistki, ogniska i inne biby, NALEŚNIKI?!, przyjacielskość, nigdy nie palił, last.fm i duże ilości muzyk naraz. Lubię tego trollucha, więc też nie będę się wyzłośliwiał.
Artur - zupełna sprzeczność między tym, jakie sprawia wrażenie, a co ma we łbie, spóźnienia, BEZ POPITY, Cthulhu, nigdy nie miał problemów z matmą, czyta, będzie rozlewał browary, a że chcę się załapać, to tyż nie będę podpadał
Talar - beka. I Julka. I tyle. Wiem, że chciałby przeczytać więcej, więc więcej nie będzie.
Julka - smutna jakaś. Muffiny i inne wypieki, domek hobbitów, dom, który Jej ukradnę jak nie będzie patrzyła. Szaleje za Talarem. Ma większe wargi niż ja, co ratuje mnie przed jakimiś gejowskimi kompleksami, toteż znów za dużo nie napiszę.
Sołtys - solidny człowiek, choć momentami konformista, ma ciężko z Talarem i ze mną, nie wiadomo jak i skąd został mianowany Sołtysem Księżopola, a osoby publiczne nie powinny być zbyt obciążane w internecie, toteż wiecie...
Klaudia - wyraźnie mnie nie lubi. Wilkokłak i loki. Strasznie niebieskie oczy, nigdy nie bywa agresywna. Zadurzona na zabój w Sołtysie, ale nie chce się przyznać.
Kiedyś napiszę dramat o takiej zgrai. Ale póki co, świadom czyhających niebezpieczeństw, nie opiszę mnóstwa osób. Może następnym razem, przy wyższej gorączce. A na razie "śpijcie, póki sen wasz niezakłóconym zostaje". Dziś pierwsza wywiadówka, okazja do zdarcia pewnej ilości kasy na różne cele, więc biorę się za sprzątanie (kto rozumie skomplikowany ciąg przyczynowo-skutkowy, ten koks).
At first I was like this. But then fever came, and I ended like this. Team Fortress 2 nadal rządzi. I po wyborach też będzie rządził.
Ja ci, kurwa, dam sprzeczność, bucu!
OdpowiedzUsuńAle notka spoko ^^.
"krzywe zdjencia pół na pół z udanymi" :<
OdpowiedzUsuńPoznaliśmy się z twojej woli, milordzie, początkowo przez grono. Poprzez Kalecię bodaj. A potem wpadłeś do Łosic z Bodziem.
OdpowiedzUsuń