Pisane tak trochu na siłę. Z nadmiaru czasu. Jak śmiem mieć nadmiar czasu w klasie maturalnej? (Czy ja mam problem z pytaniami do publiki?). Otóż zdecydowałem się wziąć dziś ze sobą strój na wuef. Tak, właśnie w ten sposób można sobie załatwić trochę wolnego. Po kolei. Tradycyjne rozpychanie się łokciami przy koszu musiało się zemścić. Ta mrożąca krew w żyłach chwila nastała godzinę później. adam uberbramkarz stał twardo i nie uginał się pod najmocniejszymi strzałami uziego, nindży i Damiana. Niestety... wobec potęgi Sołtysa musiałem ulec... Jakiś czas temu powstał "komiks" przedstawiający "Sołtysa Roztropnego na Bramkę Zakusy". Wyglądało to mniej więcej tak, że Bartłomiej, pomyślawszy "jak pierdolnę, to zabiję", strzela, nie trafia, przebija sufit i wysyła piłkę gdzieś hen na orbitę, po to, by Czteroręki Astronom mógł ją uznać za nowy księżyc. Nie pytajcie. Dziś Władca Księżopola trafił. W mój i tak niezbyt urodziwy ryj. Rozharatałem wargę zębami, padłem na glebę, poleżałem, wstałem i tak dostałem już do końca. Ale zaraz panika, bo na pewno masz wstrząs mózgu, won padalcze do pielęgniarki. Poleżałem, ciśnienie za wysokie, nic to, spadnie. Po godzinie wreszcie spotkałem Chmurkę. I powtórka z rozrywki. Won padalcze do domu, bo wzrok masz kaprawy, a na licu ekspresja nietęga. Toteż wróciłem. I siedzę. I kichać mi się chce, a opuchlizna z wargi a'la Adamek już zeszła. Wiecie już, jak to się stało, że mam czas pisać. Więc pewnie chcielibyście się też dowiedzieć, co będę pisał, skoro pofatygowaliście się aż na TĘ stronę (hej, Monika!).
Tego sam jeszcze nie wiem, chociaż minęło parę ładnych godzin opieprzania się. Aż mi niejaka Karolina wypomniała nieróbstwo. Wątków jest kilka, nie wiem, których dotknę, które ominę, a które, hmmm... spenetruję.
Pierwsze primo (błagam, nie mówcie, że tak napisać nie można). Muzyka. Moja muzyka. Nie wiem, czy kogokolwiek to obchodzi, ale co mnie to obchodzi? :) Co można usłyszeć w tych wielkich, pożyczonych słuchawkach? Wszystko. Podstawówka - zestaw standardowy. Eminemy, rapy z wiwy (emtiwi jeszcze nie miałem!), jakieś gitarowe rzeczy, Apocalyptica w ilościach masowych, mroki niepamięci. A później poszło z górki. Wstydliwy okres, Linkin Park, jakieś free days gays, or sumthin, offspringi, Sum 41, Rammstein, In Flames, Behemoth, orgazmowy rok wyłącznie z black metalem, na wskroś gówniarskie "punkowe" rzyganie przy Sedesie (to zespół!), Brudnych Dzieciach, KSU i takiego wała, jak Polska cała. Uczyłem się za dużo i za szybko. Mnóstwo z tego przepadło i dobrze. Zabawne wspomnienia z koncertowych początków (PRL 2008!). Tak, to gimnazjum. Które skończyło się na doomie, SDBMie i różnych gotyckich dziwadłach. A od roku 2009, Type O Negative, regularnie i z zapałem. O liceum Wam nie opowiem, bom go jeszcze nie ukończył (tfu, tfu!). Z rzeczy najważniejszych - ciągle TON, Silencer, Burzum, Nile, Black River, Beltaine, Korpiklaani, MasseMorde i różne takie. Ktoś zechce, to zapyta. O. Właśnie piszę pod cenzurą. Bartek. I matka.
Drugie primo, pozornie pod publikę. Związek. Nasz Związek. Taaakie ważne i popularne słowo. Jak to u nas jest. Bo słyszałem, że to taaaakie ciekawe. Jak czuje się adam, nosząc z ważną miną torbę za Pyzą? Jak jest u nich z seksem..? Jak Ona z nim wyczymuje? Za wiele się Szanowni Państwo nie dowiedzą. Cóż, mam dosyć wąskie granice prywatności. Powiem tyle - idealnie być nie może, ale może być całkiem kororowo. I jest, za długo wymieniać by dlaczego. Jesteśmy na tyle blisko, że wiele rzeczy nie musi nas obchodzić, a wiele dopiero zaczyna chodzić nam po głowie. Tak, noszę tĘ torbę. Bo mogę. I chcę. A jeśli tak to jest odbierane, to cóż, ojabiednynieszczęśliwy, siedzę pod pantoflem. Naprawdę równo wali mnie to, jak to wygląda z boku. Z perspektywy moich kaprawych oczu, jest najlepiej. Uwaga, naiwne oświadczenie. Jestem w stanie pogonić za Nią byle gdzie, na byle jaki kierunek. ADAM DOPUSZCZA DO SIEBIE MYŚL O POLONISTYCE. Ale siara.
I o. Fajnie, prawda? Męczyłem te wypociny tyle czasu, że już nie mam siły. Czytajta, albo nie. Brrrrrrranoc!
'Jestem w stanie pogonić za Nią byle gdzie, na byle jaki kierunek.'
OdpowiedzUsuńWitam Szanownego Pana w klubie. :)
To ja pierwsza pytałam o torbę. To było do mnie?
OdpowiedzUsuńPytałaś? Mnie? Nieee, tak ogólnie, do ogółu.
OdpowiedzUsuńNie, Pauliny. :D Pytałam się co się stało z TYM ANISZESKIM którego widywałam w gimnazjum i o którym słyszałam takie legendy. Podobno nawet nie oceniłam Cię wówczas pochopnie, tym większy szok. POZYTYWNY taki :D
OdpowiedzUsuń